Na co zwrócić uwagę, zamawiając hosting i jaki hosting wybrać?

Arkadiusz Meszka    16 marca 2020 | Ostatnia modyfikacja: 8 września 2020

Często mamy do czynienia z sytuacją, że ktoś zleca nam zrobienie strony internetowej, ale hosting ma już wykupiony. W 90% przypadków zakup nie jest trafny, ponieważ nie dopasowano zakupu konta do realnych potrzeb, lecz kierowano się reklamą zobaczoną w internecie albo zasłyszaną w radio.

Skąd to się bierze? Stąd, że niektóre firmy hostingowe od dawna są na rynku i inwestują ogromne pieniądze w reklamę. Jakość serwerów jest u nich dobra, ale nie zawsze w stosunku do oferowanej ceny. Cena serwera (po upłynięciu pierwszego roku promocyjnego) jest 5-10 razy wyższa od ceny zakupu  (tak jest w przypadku home.pl). Dodatkowo czasami ciężko znaleźć informację o realnej cenie, są wyświetlane tylko ceny promocyjne lub “0 zł”. Człowiek zamawiając serwer początkowo nie wie, że to jest cena kilkukrotnie niższa, niż taka, jaką zapłaci za rok przy przedłużeniu. A gdy już upłynie rok, mało komu opłaca się przenosić wszystkie strony, konta mailowe itd. na nowy serwer i woli przepłacić.

Dodatkowo niektóre firmy hostingowe z dużym opóźnieniem reagują na zmiany (np. do dziś na niektórych kontach hostingowych w dużych firmach najnowszą wersją baz danych jest MySQL 5.5, stan na 16 marca 2020). Powoduje to czasem problemy przy uruchamianiu nowych stron bądź aplikacji w tej firmie. Inne firmy hostingowe, opisane poniżej, już od około półtora roku oferują nowsze wersje.

Dobry chwyt marketingowy

Wiele firm hostingowych posiada w swojej ofercie informację, że transfer i pojemność są bez limitu. Wielu potencjalnych klientów szukających serwera taka informacja przekonuje i jest to czynnikiem decydującym o zakupie. Niestety jest to tylko bardzo sprytny chwyt marketingowy wykorzystujący brak wiedzy technicznej potencjalnych klientów.

Po pierwsze, najczęściej w regulaminie jest zapis, że pojemność wcale nie jest nieograniczona, lecz jest limitowana do 200 lub 300 GB. Po drugie, zużycie tych parametrów jest z reguły bardzo niskie i “nieograniczoność” nie przynosi żadnych korzyści.

Wyjątek stanowi sytuacja, kiedy bardzo aktywnie i intensywnie korzysta się z poczty e-mail. Albo konto pocztowych jest dużo i korzysta z nich kilka osób. Wtedy bardzo duża pojemność może być przydatna. Niemniej jednak zanim potrzeba dużej pojemności zajdzie, zazwyczaj mija dużo czasu. Raczej z dnia na dzień nie przybędzie np. 100 GB danych 🙂

Nie wykorzystujesz tego, co kupujesz

Około 95% osób stawiających swoją stronę internetową nie wykorzystuje nawet 10% przydziału, za jaki płaci.

Przeciętny właściciel strony internetowej, posiadający na swoim hostingu 1-3 strony firmowe, wykorzystuje średnio około 400-600 MB pojemności na strony internetowe (przy większych przedsięwzięciach do kilku GB) i około 5 GB na pocztę. Więc w przypadku oferty “bez limitu” (gdzie realny limit to powiedzmy 300 GB pojemności), płaci się za niewykorzystane około 290 GB. Nie są to dane wymyślone, osadziliśmy już kilkaset stron na różnorakich serwerach i widzimy, jakie jest wykorzystanie.

Z reguły takie nielimitowane oferty są związane też z tym, że firma nie używa znacznie szybszych (ale i droższych) dysków SSD, lecz dyski starszego typu, które są tańsze, wytrzymalsze, ale nie dające tak dobrych rezultatów jak SSD.

Analogiczna sytuacja jest z transferem. Wykorzystuje się go z reguły kilka/kilkanaście GB miesięcznie, nielimitowany transfer to tylko niepotrzebna fikcja, aby podbić cenę, nie dając nic w zamian.

Załóżmy, że zasoby danej strony ważą 5 MB i strona ma około 1000 odsłon miesięcznie (tyle odsłon ma przeciętna firmowa strona www). Transfer, który strona zużyje, wynosi około 5 GB miesięcznie w najgorszym wypadku (najczęściej mniej, bo używany jest cache przeglądarki zmniejszający pobieranie zasobów). Przeciętny tani hosting (w granicach 100-200 zł) ma limity 100-200 GB i to w zupełności wystarczy i płaci się do 5 razy mniej, niż w firmach, gdzie transfer jest “bez limitu”. Oczywiście jest to trochę uogólnione – są firmy, które dają transfer bez limitu, a oferta mimo wszystko jest tania. Są też firmy z limitowanym transferem, a oferta jest droga, ale to są wyjątki – każda reguła ma wyjątki.

Nie dostajesz tego, co potrzebujesz

Firmy hostingowe prześcigają się nielimitowanymi transferami i pojemnością, ale w większości ofert nie ma ani słowa o pamięci RAM czy przydziale procesora. Niejednokrotnie nasi klienci mieli ostrzeżenia od firm hostingowych, że ich strona zużywa za dużo procesora i po prostu strona przestawała działać z przeciążenia, albo były przysyłane ostrzeżenia.

I jak poradzić sobie z taką sytuacją? Trzeba mądrze wybrać hosting. Przedstawimy poniżej 4 firmy hostingowe, które rekomendujemy i ich oferty są naszym zdaniem bardzo uczciwe i opłacalne.

Cztery firmy hostingowe warte uwagi

Poniższe 4 firmy mają dobrą ofertę w kwestii hostingu (serwerów). Jeśli planujesz kupić domenę, domeny najbardziej opłaca się kupować tutaj. Z tego linka (klikając na słowo “tutaj”) dostaniecie 20% zniżki. Można też alternatywnie skorzystać z tego kodu zniżkowego:

ms25-2298-5667

Jeśli nie wprowadzi się on automatycznie. Działa on na wszystkie usługi, niezależnie czy już ma się konto, czy nie.

Domena będzie mieć funkcję Anycast (szybkie działanie na całym świecie) oraz DNSSEC, które chroni przed cyberprzestępstwami. Ochrona polega na tym, że uniemożliwiane jest przekierowanie przeglądarki WWW na fałszywą stronę internetową, podszywającą się pod Twoją domenę.

Zabezpieczenie to jest niezbędną ochroną dla każdej rejestrowanej i utrzymywanej domeny, kwestii bezpieczeństwa w takich sytuacjach nie należy ignorować. Tym bardziej, że dodatkowo się za to nie płaci.

Domeny nie muszą być kupione tam, gdzie hosting. Tak więc po zakupie możesz je potem nakierować na dowolną firmę hostingową, również te wymienione poniżej.

dhosting.pl

dhosting.pl oferuje 50 GB pojemności, 1 GB RAM oraz procesor 1 GHz za 230 zł rocznie. Jest to przyzwoita cena za takie parametry. Z reguły aby mieć takie parametry, potrzebny jest serwer VPS, gdzie nie ma opieki administracyjnej ani wsparcia technicznego, a płaci się takie same lub większe pieniądze.

Dodatkowo parametry te można zwiększyć. Można samodzielnie w panelu ustawić, do jakich limitów chcemy używać pamięci RAM (górny próg – 64 GB) oraz ile procesora. Można to ustawić na podstawie statystyk, które mamy dostępne. Pokazują one, ile zostało zużyte pamięci RAM, procesora i są też prognozy, jakie będzie zużycie. Nazywane jest to elastycznym skalowaniem i dhosting.pl jest jedyną firmą hostingową w Polsce (być może też na świecie), która coś takiego oferuje. Jest to oferowane w ramach tzw. Elastycznego Web Hostingu.

W przypadku wykupienia podstawowej opcji i nagłego wzrostu zapotrzebowania na zasoby, w każdej chwili można po prostu zmienić limity, przelać dodatkowe pieniądze i bez potrzeby kontaktu z supportem mieć mocniejszy serwer (w dodatku ceny są bardzo niskie w stosunku do serwerów dedykowanych, a jakość identyczna). Kilka największych portali w Polsce korzysta z tego hostingu, ale jest też wiele mniejszych firm.

Można też oczywiście poprosić ich o konsultację i sugestię, gdy pojawiają się problemy w użytkowaniu – support odpowiada średnio w 15 minut i nie ma potrzeba się na niczym znać, aby mieć serwer skonfigurowany do naszych potrzeb. Dla porównania, na home.pl support średnio odpowiada w czasie 12-24 godziny. Rekordowo czekałem na odpowiedź 72 godziny. I nie piszę teraz o epidemii koronawirusa – taki czas odpowiedzi na home.pl jest od wielu lat. Kilku moich klientów ma tam konta i czasem w ich imieniu kontaktuję się z home.pl.

Żadna strona internetowa nie ma identycznego zużycia zasobów 24h / 365 dni w roku. Z reguły jest tak, że w określonych godzinach / dniach jest większy ruch, a w innych mniejszy. W przypadku serwera dedykowanego trzeba płacić cały czas za duże zasoby. Tutaj płacimy tylko wtedy, gdy jest to potrzebne.

Dlatego mamy parametry serwera dedykowanego w cenie kilkakrotnie niższej, w dodatku z opieką administracyjną.

Ostatnią zaletą, którą dotychczas widziałem tylko w tej firmie hostingowej, jest możliwość automatycznego importu e-maili od innego operatora. Przy zmianie serwera poczta nierzadko stanowi problem, tutaj tego problemu nie ma. Minusem jest to, że importują się tylko e-maile przychodzące, nie wychodzące. W pozostałych firmach hostingowych jedyną opcją importu poczty jest skorzystanie z programów Microsoft Outlook lub Mozilla Thunderbird.

Wadą dla niektórych użytkowników może być obsługa przez ich autorski panel, a nie directadmin. Ponadto brak obsługi PostgreSQL. Niemniej jednak PostgreSQL stosuje się w aplikacjach i stronach internetowych niezwykle rzadko, a do panelu można się przyzwyczaić i ma on też swoje zalety (dla użytkownika bez doświadczenia w takich usługach ich autorski panel będzie nawet wygodniejszy, niż directadmin).

Elastyczny Web Hosting można zamówić tutaj. Można rozliczać się nie tylko rocznie, ale także miesięcznie. Jest to doskonałe rozwiązanie, jeżeli ktoś potrzebuje więcej czasu na przetestowanie usług bądź nie wie, czy jego biznes rozwinie się.

W krótkim filmie poniżej objaśniono, czym różni się dhosting od innych usług hostingowych:

Kilka tygodni temu dhosting.pl wprowadził na swoich serwerach bardzo ciekawą i przydatną funkcję, a mianowicie obsługę Redis.

Redis (skrót od ang. Remote Dictionary Service) jest nowoczesne bazy danych NoSQL typu klucz-wartość.

Dane przechowywane są w przy użyciu Redis w pamięci RAM, co pozwala na znacznie szybszy dostęp do nich niż w przypadku tradycyjnych rozwiązań bazodanowych. W hostingu ma ogromne znaczenie dla cache, czy przechowywania danych sesji klientów. Znacznie poprawia czas wczytywania i wydajność strony, szczególnie jeżeli ma ona dużo użytkowników i odwiedzin.

Można to rozwiązanie zaimplementować na stronie opartej o WordPress, co jest dodatkowym plusem, ponieważ na WordPress tworzy się obecnie większość stron internetowych.

Nazwa.pl

Kolejną firmą hostingową, dość znaną i zarazem jedną z najstarszych w Polsce, jest nazwa.pl. Pod poniższym linkiem wykupicie usługi nazwa.pl ze sporą zniżką:

Nazwa.pl – zniżka 20% ważna bezterminowo

Alternatywnie, jeśli nie naliczy się rabat, lub już posiadasz konto na nazwa.pl, skorzystaj z tego kuponu zniżkowego przy zamawianiu:

ms25-2298-5667

Podczas procesu zamawiania jest odpowiednie pole na wprowadzenie tego kodu i wtedy usługi będą tańsze.

Gdyby zapytano mnie około rok temu, co myślę na temat nazwa.pl, moja opinia nie byłaby pozytywna. Bardzo wolno reagowali na wszelkie zmiany na rynku, ich konta hostingowe bardzo wolno działały. Niemniej jednak firma ta się zmienia i widać znaczną poprawę jakości usług.

Strony oparte o WordPress czy inne systemy CMS chodzą już na nazwa.pl znacznie szybciej. Także sklepy internetowe działają bardzo stabilnie na nazwa.pl. Jeśli planujesz postawić własny sklep internetowy na Magento, Prestashop, Woocommerce, można wypróbować nazwa.pl.

Jeśli nie masz dużego doświadczenia w zarządzaniu hostingiem / serwerem, potrzebujesz szybkiego supportu i stabilności usługi, nazwa.pl będzie na pewno dobrym wyborem. Równie dobrym, jak dHosting.

Szczególnie polecę nazwa.pl tym osobom, które planują bardzo aktywnie korzystać z poczty elektronicznej – dużo e-maili, czasami duże załączniki. Ogromna pojemność na nazwa.pl nie jest kosztowna, dodatkowo poczta posiada bardzo dobre zabezpieczenia – SPF, DKIM, DMARC.

Są to automatycznie aktywowane zabezpieczenia, które chronią konta Twojej poczty elektronicznej przed podszywaniem się osób trzecich pod nadawcę wiadomości (wydaje się, że wiadomość jest z twojej skrzynki, ale nie jest, zafałszowanie po stronie serwera oszusta). Jest to współcześnie bardzo powszechna praktyka i powoduje ona, że ktoś podszywając się pod Ciebie, może wyłudzić online pieniądze lub dane osobowe. Albo zainfekować komuś komputer.

Zabezpieczenia konfigurowane są w strefach DNS i umożliwiają one ograniczenie listy serwerów, które będą uprawnione do wysyłania wiadomości e-mail. Dodatkowo wiadomości podpisywane są za pomocą asymetrycznych kluczy szyfrujących RSA. Próby fałszowania wiadomości są automatycznie wykrywane i powiadamiany jest o nich administrator serwera.

Ponadto, nazwa.pl oferuje osobną usługę poczty e-mail, jeśli nie potrzebujesz własnego serwera. Jest to bardzo wygodne i praktyczne rozwiązanie na początek, kiedy potrzebujesz pocztę firmową, a nie masz jeszcze strony www.

Futurehost

Futurehost należy do spółki posiadającej więcej ofert hostingowych. Na Futurehost zaletą jest to, że gdy pojawiają się jakieś innowacje na rynku (np. dyski SSD), to szybko to wprowadzają.

Panel zarządzania serwerem (tworzenie skrzynek pocztowych, baz danych, kont FTP, instalator aplikacji) jest łatwy w obsłudze, podobnie jak w dHosting. Support także jest bardzo szybki.

Oprócz tego oferta jest bardzo bogata i można dobrać pakiet w zależności od tego, jaki ma się budżet. Ponadto, wchodząc z linka kilka akapitów niżej, z automatu dostajecie 20% zniżki.

Wadą jest to, żeby aby dostać więcej RAMU czy procesora, trzeba wykupić sobie serwer VPS lub dedykowany, a gdy przekroczymy limity bezpieczeństwa, dostaniemy ostrzeżenie lub strona bardzo spowolni.

Ale w przeciwieństwie do wielu innych firm hostingowych, w ofercie podane jest, ile RAM-u i procesora można wykorzystać. Najbardziej oczywiście opłaca się wykupić największy pakiet, jeśli tylko budżet na to pozwala.

Futurehost jest bardzo dobrą opcją, jeśli planujemy małej lub średniej wielkości stronę internetową na systemie CMS lub bez systemu CMS. Obsłuży też małe sklepy internetowe.

Warto również zauważyć, że support odpowiada bardzo szybko na wszelkie zapytania i zgłoszenia. Zazwyczaj czeka się około 20-30 minut.

Futurehost – 20% zniżki

Unixstorm

Unixstorm ma największe zróżnicowanie oferty i niezwykle tanie pakiety nadające się na bardzo małe strony z niewielkim ruchem. Najtańszy pakiet można mieć już w granicach 20 zł rocznie. Czegoś takiego brakuje w ofertach wielu firm.

Wadą jest to, że aby dostać coś mocniejszego, trzeba kupować serwer VPS lub dedykowany, tak jak na Futurehost. Jedynie dhosting w ofercie standardowego hostingu oferuje “mocne bebechy” 🙂

Kolejną poważną wadą (ale dla nich, nie kupujących) jest obecny wygląd ich strony, który już swoje przeżył i powinien odejść na emeryturę.

Oferta Unixstrom jest tutaj.

Hosting dla stron internetowych skierowanych do innych krajów – USA, Kanada, RPA, Rosja, Wielka Brytania, Australia i reszty świata

Gdy osadzimy stronę internetową na jednym z powyższych hostingów, powinna ona działać stabilnie i szybko w Polsce i Europie.

Niemniej jednak, gdy chcemy, aby strona działała równie szybko w USA, Kanadzie, Ameryce Środkowej i Południowej bądź Australii, Afryce i Azji, warto skorzystać z firmy DreamHost.

Gdy osadzimy stronę internetową na DreamHost, powinna ona działać szybko i stabilnie w każdym zakątku świata (także w Polsce). Hosting ten jest rekomendowany przez WordPress.org.

Co ciekawe, mamy tutaj do wyboru hosting zwykły, hosting WordPress, a także hosting VPS i hosting dedykowany.

Więc niezależnie, czy chcecie postawić małą, firmową stronę, czy duży sklep internetowy lub portal, blog czy vlog – tutaj znajdziecie pakiet dla siebie. Niezależnie czy na WordPress, Joomla, Drupal, Magento, PrestaShop czy na autorskiej platformie. Panel obsługi jest bardzo prosty jak na standardy w firmach hostingowych.

Support jest bardzo szybki i bardzo pomocny. Angażują się, aby pomóc klientowi.

Warto skorzystać z tej opcji, jeśli startujecie z międzynarodowym przedsięwzięciem i zależy wam, aby strona szybko działała na całym świecie. Albo startujecie z przedsięwzięciem na inny kraj, niż Polska.

Oczywiście nic nie stoi na przeszkodzie, aby osadzić tutaj stronę kierowaną na Polskę, też będzie szybko działać. Ceny są dość konkurencyjne nawet jak na Polskie standardy.

Inne

Trzy inne firmy,  o których warto wspomnieć, to cybef_Folks, zenbox.pl oraz OVH.

Cyber_Folks (dawniej Linuxpl.com) to oferta bardzo podobna do Futurehost (ta sama firma jest właścicielem), ale jest drożej i są pewne niuanse przemawiające na korzyść Futurehost opisanego powyżej. Bardzo drogo wychodzi, gdy chcemy kupić certyfikat SSL. Same konta też jeszcze mogłyby być tańsze lub mieć lepsze parametry.

Na Zenbox rozliczamy się od wejść. Jest to uczciwe podejście i oferta jest całkiem atrakcyjna. Dodatkową zaletą jest możliwość podpięcia darmowego certyfikatu SSL. Wadą serwerów Zenbox jest to, że dość często bywają problemy z pocztą (niektórzy z naszych klientów skarżyli się na pocztę Zenbox dość często, sami też tego doświadczyliśmy podczas krótkiej przygody z tym hostingiem). Dodatkowo nierzadko obserwujemy spowolnienia stron klientów, nawet gdy ruch się nie zwiększa.

OVH posiada bardzo atrakcyjną ofertę w pakiecie hostingowym w wersji “Performance”. Nadal jest to hosting, a nie VPS czy dedyk (czyli jest opieka administracyjna), a parametry można mieć takie, jak właśnie w VPS albo serwerze dedykowanym.

Poważną wadą OVH z naszego doświadczenia jest bardzo powolny support, z którym komunikacja jest dodatkowo trudna. Obsługa panelu jest mało intuicyjna, tłumaczenia wielu elementów na język polski są niedopracowane lub błędne – chociaż na przestrzeni ostatnich 2 lat to się znacznie poprawiło. Dokumentacja jest niepełna i w wielu miejscach nieaktualna i w połączeniu z opornym supportem atrakcyjność oferty spada.

Kolejnym minusem w korzystaniu z OVH jest także to, iż długo czeka się podczas pewnych procesów. Dla przykładu – we wszystkich firmach hostingowych, gdy utworzę konto FTP, działa ono od razu. W przypadku OVH trzeba odczekać kilka / kilkanaście minut, aby konto FTP zaczęło działać.

Dodatkowo, mimo tanich domen, gdy chce się mieć takie funkcje, jak u innych operatorów, trzeba zapłacić tyle, co u konkurencji, lub nawet więcej.

Usługi dodatkowe na OVH (a także na home.pl wspomnianym wyżej) są dość drogie, a niektóre wręcz bardzo drogie.

Dla przykładu, na home.pl standardowo support odpowiada kilka dni, chyba że wykupimy pakiet support premium kosztujący około 100 zł netto rocznie. Wtedy odpowiedź mamy szybciej. Dla porównania dHosting czy nazwa.pl mają szybki support w cenie.

Inny bardziej drastyczny przykład – jeden z moich klientów miał wykupione konto hostingowe na OVH, na którym był limit 4 baz danych (limitowanie liczby baz danych to przestarzała praktyka).

Aby wykupić dodatkową bazę danych na tym koncie – bazę z pojemnością 400 MB – należało zapłacić 177 zł brutto (w rekomendowanych przez mnie firmach hostingowych już od 200 zł brutto można mieć dobre konta hostingowe, a nie jedną bazę danych).

Na co zwrócić uwagę, kupując hosting?

Na najważniejsze pytanie, które jest esencją artykułu, odpowiem teraz, chociaż większość czytelników pewnie już częściowo zna odpowiedź.

Trzeba zwrócić przede wszystkim uwagę na to, jaki dostajemy przydział procesora i ile pamięci RAM (najlepiej prezentuje się dhosting.pl). Jest to ważne głównie w przypadku dużych stron internetowych (portale, sklepy internetowe). Miło też jest, gdy jest dostępny panel Direct Admin, wersja PHP oraz MySQL zgodna z obecnie dostępnymi najnowszymi wersjami.

Konieczne jest też dowiedzenie się, czy ceny, które widzimy w ofercie, to ceny ostateczne, czy tylko ceny na pierwszy rok. Tak jak opisałem na początku artykułu, czasami cena za pierwszy rok jest kilkukrotnie mniejsza od rynkowej, ale zapłacimy za to podwójnie po upływie roku. Czasami warto zapłacić więcej po upływie roku, czasami nie warto.

Mile widziane jest też stosowanie przez firmę hostingową dysków SSD oraz przy bazach danych LiteSpeed + MariaDB (co stosuje np. Futurehost czy dhosting.pl).

Jeśli planujemy utworzyć dużą ilość skrzynek pocztowych, trzeba sprawdzić w ofercie, czy w tej kwestii są limity ilościowe lub pojemnościowe. Pod względem pojemności wygrywa nazwa.pl, dobrze też sprawdza się ona w działaniu stron internetowych różnego rodzaju. Ponadto, opłaca się tam kupować domeny i ewentualnie narzędzie do poczty, jeśli nie potrzeba strony internetowej. A gdy mamy wykupiony hosting, bardzo dobra poczta jest już w cenie.

Udostępnij wpis
1 Gwiazdka2 Gwiazdki3 Gwiazdki4 Gwiazdki5 Gwiazdek (13 głosów, średnia: 4,92 z 5)
Loading...

24 komentarzy

  1. devwebmaster pisze:

    Dzięki, w wielu punktach zgadzam się z Tobą. Ja miałem sklep na home.pl i wszystko było super, dopóki po roku nie dostałem faktury na 1200. Oferowali mi potem jakąś zniżkę, jak widzieli, że nie przedłużam, ale ostatecznie poszedłem do ovh. W ovh z kolei chodzi trochę wolno i nie wiem co teraz, może spróbuję ten dhosting.

  2. fogiel pisze:

    Czyli o to chodzi z tym elastycznym skalowaniem. Gdyby nie ten filmik, nie byłbym w stanie zrozumieć, o co kaman. Mam już konta w 3 firmach hostingowych, jedną z nich jest hekko i mi tam dobrze. Dwie inne to nazwa.pl i strefa.pl.

    To na strefa to jest lipa, ciągle mi się skarży mój admin, aby gdzieś się przenieść. Chyba poważnie pomyślę o tym.

  3. panatt92 pisze:

    Dzięki, jak szukałem w necie informacji, jaki hosting wybrać, to znajdowałem tylko jakieś rankingi, które niewiele mi mówiły. W sumie to prawda co piszesz, w obecnej firmie hostingowej mam 100 GB przestrzeni, za którą płacę, a wykorzystuję tylko 12 GB i to już jest czwarty rok. Duży ruch mam głównie latem, zimą wszystko leży. Najwięcej w czerwcu i lipcu.

  4. michval pisze:

    Jestem początkujący w tym temacie, dopiero uczę się robić strony i właśnie nie wiedziałem, w jaki hosting uderzać. Kojarzyłem tylko dwie firmy home.pl i nazwa.pl, a jest tego znacznie więcej i robi się znacznie ciekawiej 🙂

  5. trix9 pisze:

    Mnie właśnie nie podoba się to, że większość firm hostingowych nic nie pisze na temat tego, ile ramu przypada na jedno konto, ile procesora. Albo ile procesora i ramu jest dzielone na ile kont itd. Wszędzie skupiają się tylko na transferze i na pojemności.

  6. Torvx pisze:

    Ja ostatnio próbowałem samodzielnie zrobić sobie serwer w domu, aby nie być zależnym od żadnej firmy hostingowej. Od razu wam mówię – to był bardzo głupi pomysł 🙂 Biorąc pod uwagę, ile mnie to wszytko kosztowało, ile czasu mi wszystko zajęło – jak potrzebujecie serwer pod kilka stron, nie opłaca się tego robić samemu. Lepiej kupić hosting albo vpsa.

  7. dr biq pisze:

    Tak to właśnie jest, jak człowiek się nie zna i próbuje coś robić. Mój klient kupił sobie konto na home.pl i przedłużył je potem po roku za 1000 zł, a ma na nim stronę, która ma 100 wejść dziennie 🙂 Oczywiście w tej sytuacji wystarczyloby najmniejsze konto na home albo kont ow jakiejkolwiek innej firmie jeszcze taniej, jak chociażby tutaj wymienione.

  8. x-devil pisze:

    Jeszcze rok temu nie wiedziałem, co to jest hosting i domena, a teraz będę budować swoją pierwszą stronę www 🙂 Dzięki za porady dot. hostingu.

  9. pannec pisze:

    Jako właściciel strony internetowej podpowiem wam, że jak ktoś będzie budować dla was stronę internetową, to niech wykupi dla was konto hostingowe na wasze dane (albo sami wykupcie) niż jak by miał osadzać na swoim serwerze. Ja tak miałem – twórca mojej strony i właściciel serwera zarazem gdzieś przepadł i razem z nim przepadła moja strona (za którą zapłaciłem prawie 3 tys.), nie można było jej odzyskać. Musiałem zlecać zrobienie od nowa.

    Jak gościa dopadnę w końcu, to będzie oddawać mi 2 razy tyle. Na pewno żyje, byłem nawet w miejscu jego zamieszkania, ale przeprowadził się gdzieś, sąsiedzi mówili, że się wyprowadzał.

  10. Robert B. pisze:

    Bardzo przydatny artykuł. Dzięki.

  11. petergriffin pisze:

    Ja jestem na home.pl i wszystko działa elegancko. Mam bardzo dużo ciężkich plików – filmów, grafik i jeszcze mam dużo wolnego miejsca.
    Strona się nie zacina. Ale też budowana była przez fachowca i od tego dużo zależy. Jak wcześniej sam zrobiłem przez generator, to była masakra – i to delikatne określenie.

    • Grzegorz pisze:

      Takie duże firmy jak home czy nazwa to dobry pomysł na początek, na test, kiedy nie jesteś jeszcze pewien czy dany projekt będzie kontynuowany. Jeśli będziesz prowadzić stronę więcej niż rok polecałbym się przenieść na coś innego. FV za przedłożenie jest znacznie większa od tej za pierwszy rok. Poza tym warto rozejrzeć się za jakimiś rozwiązaniami dedykowanymi dla konkretnych CMSów

  12. qoń pisze:

    Jaki hosting wybrać – wystarczy porównać parametry. Im więcej informacji jest ukrytych, tym gorzej zazwyczaj.

    Ale ogólnie firmy hostingowe bardzo fajnie przedstawiają oferty na stronach www, łatwo porównać podstawowe rzeczy.

  13. edward pisze:

    Pamiętam jeszcze, jak około 15 lat temu, czy może trochę mniej, te firmy hostingowe można było policzyć na palcach ręki. Teraz by brakło palców u ręki w całej wsi, aby policzyć 🙂

  14. ortan pisze:

    Ostatnio miałem dylemat, jaki hosting pod WordPress wybrać, ostatecznie wziąłem właśnie ten opisany w artykule jako pierwszy. Dobrze działa, nie spowalnia. Czasem jak źle podam hasło, to nie mogę się potem zalogować około 2 minuty, jakieś zabezpieczenie na serwerze.

  15. arturito pisze:

    Dla mnie kluczowe jest, abym nie miał jakichś absurdalnych limitów baz danych. Jak kiedyś zastanawiałem się, jaki hosting wybrać i nie znałem się na tym, to wziąłem pierwszy lepszy z brzegu. Później jednak wyszło na to, że same limity tam było, nic nie można było. Rozumiem – limit pojemności, limit transeru.
    Ale po co robić limit baz danych czy limit skrzynek pocztowych.

  16. jaskier pisze:

    Ja zauważyłem pewną prawidłowość, a mianowicie hosting oparte o directadmin chodzą szybciej, niż oparte o cpanel. Tzn. nie wiem czy to przypadek, czy tak jest. Na razie korzystałem tylko z 4 firm hostingowych.

    Inna ważna informacja – kupiłem ostatnio hosting w Niemczech, firma Strato i tak powolnego hostingu to jeszcze nie widziałem. Prosta strona na WP tak się muliła, jak by było z milion wejść naraz (a było tylko kilka).

  17. irocee pisze:

    Oferty większości firm hostingowych są do siebie bardzo podobne. Za pewne ceny można dostać pewne funkcje, za pewne ceny można nie dostać pewnych funkcji.

  18. michal19 pisze:

    Aby wiedzieć, jaki hosting wybrać, trzeba wiedzieć, jakie się ma potrzeby.

  19. Andrzej pisze:

    Miałem hosting z jedne z dużych firm. Nigdy nie byłem jeszcze tak zlewany. Kontakt z klientem leży u nich… Przejrzałem oferty innych usługodawców. Zdecydowałem się w końcu na http://www.cal.pl/?pp=45621, nie muszę przepłacać za coś, czego nie wykorzystam w pełni. A wszystko pięknie chodzi.

  20. artson pisze:

    Pilnujcie się przy przedłużaniu domen, niezależnie, jaki wybierzecie hosting. Ja w 2 firmach olałem sprawę, domeny wygasły. Jedną ktoś przejął (i nie mogę nic prawnie zrobić) drugą udało się wykupić od nowa. Nie wiedziałem, że tak to działa z domenami. W sumie powinienem na to wpaść, dostałem z 10 razy info, że domeny wkrótce wygasają.

  21. ruryk pisze:

    Gdy nie wiecie, jaki hosting wybrać, najlepiej sobie zrobić okres testowy w danej firmie. Każda firma hostingowa ma 2 tygodnie testu.

    Ja zgodzę się z autorem artykułu co do nazwa.pl. Wykupiłem niedawno i rzeczywiście chodzi szybko. Kupon zniżkowy też zadziałał.

    Na początku trochę ciężko było się oswoić z interfejsem, jest on oryginalny, zrobiony przez nazwę, ale już się nauczyłem.

  22. donald pisze:

    Potrzebowałem skorzystać z hostingu na USA i skorzystałem z tego, o którym piszesz na końcu, Dream coś tam. Strona w USA i Kanadzie chodzi bardzo szybko, nawet w Polsce zasuwa.

    Nie wiem, jak oni to robią, ale jestem pod wrażeniem.
    Dobrze, że tu trafiłem. Pierwotnie chciałem kupić az.pl, ale mój kolega ma tam bloga i się skarżył na ten hosting i wtedy właśnie zacząłem drążyć, jaki hosting najlepiej wybrać.

  23. rafał sroka pisze:

    Gdy się zastanawiam, jaki hosting wybrać, od razu przyszły mi wspomnienia, jakie miałem dylematy, jak kupowałem samochód. Bardzo podobne kwestie są tu do rozważenia – prędkość, bebechy, wsparcie 🙂

    Nie wszystkie auta mają dobre wsparcie w Polsce, podobno Fordy sprowadzane z USA nie są w pełni kompatybilne i trzeba robić dostosowania.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *